RZEKA DOBRA – #DAY12
W sumie 804,7 KM na liczniku!
Po deszczowej nocy, przychodzi deszczowy dzień
Może nie cały ale większość czasu woda po deską i nad głową
Ale co najważniejsze, bez wiatru kręcącego więc kilometry wpadały jak szalone
Po Włocławka opuszczeniu i pierwszych wiosła uderzeniach w zieleni otoczeniu, rozbudził się atawistyczny instynkt, co by drożdżówkę upolować, której konsumpcja wspólnie z Panami z przeprawy promowej w Nieszawie nastąpiła
Prawdziwi ludzie Wisły z hektolitrami ciekawostek

Kolejny na trasie Toruń się pojawił
Nurt mocno przyśpieszył i oczy również, nie mogąc nadążyć za ilością historycznej cegły która z brzegu woła
Zdecydowanie jest to jedno z miast, do którego uwielbiam wracać i które każdy z poziomu wody zobaczyć powinien
Kolejna w kolejce szeroka Wisłostrada prosto do Bydgoszczy, mocno mieliznami usłana, na której trasie warto szlaku się trzymać
U wlotu Bydgoszczy dzień zakończony, rozkładam obóz, over & out
Pssst. Toruń oczarował ale też baterie naładował
Wielkie dzięki Justyna Rudzka za SUPport
sajgonki, pierniczki i kawa – zestaw idealny
To spotkanie to dowód najlepszy w jaki spoSUP społeczność się wspiera – Wisła & SUP connecting people
—
Jeśli chcecie dorzucić trochę DOBRA od siebie, to zbiórka dla cancer FIGHTERS nadal trwa
https://www.siepomaga.pl/rzekadobra
Comments are closed.